Jak przemóc strach przed mówieniem po angielsku? - English Decoded
Jak uczyć się angielskiego przez immersję językową?
16 czerwca, 2020
Prześwietlamy Netflixa! Najlepsze filmy i seriale do nauki angielskiego
24 czerwca, 2020
Show all

Jak przemóc strach przed mówieniem po angielsku?

Drżące dłonie, pot gęsto spływający po czole i tzw. „gula w gardle” to częste wrażenia, z którymi się mierzymy w momencie, w którym mamy powiedzieć coś po angielsku. Ale z czego to wynika? Przecież większość z nas uczyła się angielskiego w szkole i to przynajmniej przez kilka lat. W jednym palcu powinniśmy mieć opanowane wszystkie potrzebne słówka, zwroty i czasy jak present simple, past perfect itd. Czemu więc łapiemy się na tym, że gdy przyjdzie co do czego, to w głowie mamy pustkę i nie potrafimy wypowiedzieć nawet jednego słowa w języku angielskim?

Cofnijmy się o kilka lat

I zmieńmy nieco perspektywę. Od najmłodszych lat uczyliśmy się naszego ojczystego języka w naturalny sposób. Poznawaliśmy go, słuchając jak nasi opiekunowie do nas mówią, czytają czy nam śpiewają. Podejmowaliśmy naukę nawet na swój własny sposób, obserwując wszystko dookoła, ale co najważniejsze… gaworzyliśmy! Już jako kilkumiesięczne brzdące zdawaliśmy sobie sprawę z tego, jak ważne jest podejmowanie próby mówienia, nawet jeśli nie do końca nam to wychodziło. Właśnie w ten sposób ćwiczyliśmy oddech, intonację, wargi i język.

Ale pójdźmy o krok dalej. Jak wyglądała nasza nauka języka w kolejnych latach? Praktycznie dzień w dzień byliśmy nim otoczeni. Zaczęliśmy rejestrować otaczające nas dźwięki i je przetwarzać, żeby ostatecznie samemu je powtórzyć. Naturalnie, nasze pierwsze próby były pokraczne i raczej nie zasługiwały na tekst do przemówienia o nierównościach społecznych, ale co najważniejsze – były. Z błędami, przekręconą wymową, ale były. Dopiero z czasem udało nam się stworzyć coś, co moglibyśmy określić mianem prostych zdań.

I właśnie w ten sposób doszliśmy do poziomu, w którym znajdujemy się teraz. Przez cały czas uczyliśmy się mówić płynnie i poprawnie pod okiem osób, które stale nas wspierały i poprawiały, gdy popełnialiśmy błędy. Z nauką angielskiego niestety najprawdopodobniej wyglądało to inaczej. W polskim szkolnictwie, pomimo upływu lat, nadal prym wiedzie uczenie się przez wkuwanie. Próba pamięciowej rejestracji sporej ilości danych, w dodatku “pod groźbą” uzyskania słabej oceny, stanowi jeden z najmniej efektywnych sposobów budowania wiedzy. Szczególnie teraz, kiedy mamy inne możliwości utrwalenia informacji. A co gorsza – skupienie się na kształceniu przez zapamiętywanie słówek, zasad gramatycznych sprawia, że nasze umiejętności praktyczne zostają gdzieś na uboczu.

Jeśli czytasz ten artykuł, to istnieje spore prawdopodobieństwo, że jesteś jedną z osób, które mogłyby się pod tym podpisać. Oczywiście, niekoniecznie musiało tak być. Nie można całej winy zrzucić na system edukacji. Zdarzają się placówki, w których nauka wygląda zupełnie inaczej, czego wszystkim serdecznie życzymy. Niestety, nadal znajdują się one w mniejszości.

Dlaczego boimy się mówić po angielsku?

Oczywiście wyżej podany przykład nadal pozostaje tylko przykładem. Czynników, które mogą wpływać na to, że ciężko jest nam mówić po angielsku jest kilka. Najczęściej jednak ich przyczyny leżą w nas samych.

Porównywanie się do innych

Blokada językowa może wynikać także z tego, że porównujemy się do innych. Będąc w grupach, słuchając naszych rówieśników czy osób, które są na podobnym poziomie językowym, co my, możemy odczuwać, że są oni od nas lepsi. Nic bardziej mylnego! Porównywanie się do kogoś innego potrafi przynieść sporo szkody. Przede wszystkim, tracimy wiarę w samego siebie i coraz bardziej zagrzebujemy się w dołku, który sami sobie kopiemy. Każdy z nas uczy się nieco inaczej. Niektórzy mają predyspozycje ku temu, aby w szybszy sposób przyswoić pewne informacje, ale to w żaden sposób nie znaczy, że jesteś gorszy. Można się czasami zdziwić, jak surowymi krytykami jesteśmy wobec samych siebie. A jeszcze większe zdziwienie wychodzi, kiedy rozmawiamy z ludźmi i są oni pod wrażeniem, jak dobrze mówisz po angielsku!

Strach przed porażką/ośmieszeniem

Kolejna przeszkoda, która stoi nam na drodze w mówieniu po angielsku. O tyle szkodliwa, że zdarza się nam na nią wpadać nawet, jak już któryś raz ją przeskoczyliśmy. „Dołączyłbym do dyskusji, ale co jeśli powiem coś nie tak i wszyscy będą się ze mnie śmiać?” – myślisz sobie. Spójrz na to z innej strony. Ile razy popełniłeś błąd w języku polskim? Ile razy zdarzyło Ci się powiedzieć „wziąść”, zamiast „wziąć”? Albo Ile razy „włanczałeś” światło, zamiast je „włączać”? No właśnie! Często tego rodzaju błędy umykają rozmówcy bądź je ignoruje. W najlepszym przypadku (tak, najlepszym!) może Ci zwrócić uwagę. Nie bójmy się popełniać błędów, ponieważ to właśnie na nich najbardziej się uczymy. 

A poza tym – zadaj sobie pytanie: „Co ja bym zrobił, gdyby ktoś popełnił przy mnie błąd językowy?” Otwiera się nóż w kieszeni? Zaciskasz pięści na tę myśl? No właśnie. 😉 

Mały zasób słownictwa/mało praktyki

Cóż możemy Ci powiedzieć? Jeśli czujesz, że znasz za mało słówek albo umiejętności praktycznych, to naucz się słówek i wykorzystuj je w praktyce. A jeszcze lepiej – ucz się słówek w praktyce! A najlepiej – zapisz się na nasz kurs, na którym zdobędziesz zarówno jedno, jak i drugie! 😉 

Prawda wygląda tak, że po zakończeniu edukacji w szkołach, niestety zapuszczamy zdobyte do tej pory umiejętności i nie inaczej jest z angielskim. Aby dobrze nim operować, trzeba stale go rozwijać. Najlepszą i najprostszą metodą jest otaczać się nim tak, jak tylko jest to możliwe, czyli przez immersję językową. Warto zapoznać się z tą metodą!

Jak przemóc strach przed mówieniem po angielsku?

Wiemy już, że wiele osób ma tak samo, jak my. Stres przy podjęciu chociażby próby powiedzenie czegoś po angielsku jest czymś całkowicie normalnym. Ale jak sobie z tym radzić? Przede wszystkim:

Popełniaj błędy!

Tak! Najważniejsze jest przełamanie tej wewnętrznej bańki, którą wybudowaliśmy dookoła siebie. A najlepszą metodą jest przebicie jej właśnie przez popełnianie błędów, a raczej – świadomość, że każdy je popełnia. I to nie tylko w języku angielskim, ale również w naszym ojczystym. Z pewnością zdarza Ci się to nawet teraz, a chyba nie powiesz o sobie, że nie wychodzi Ci mówienie po polsku? No właśnie! 

Miej też na uwadze, że jeśli już zdarzy Ci się popełnić błąd, to nic złego się przecież nie stało. W większości przypadków albo nikt nie zwróci na to uwagi, albo zostanie to zignorowane. I tak jak wspomnieliśmy – najlepsze co może Ci się przytrafić, to osoba, która Cię poprawi. Dzięki temu, jeśli zrobisz jakąś gafę, to nauczysz się, aby w przyszłości tego nie robić. Będzie to dla Ciebie ważna lekcja, a osoba, która Ci pomogła, być może nawet tego nie zapamięta. Bo znowuż, ile razy zdarzyło Ci się kogoś poprawić i ile tych przypadków pamiętasz?

Perfekcja nie istnieje

Pewnie niejednokrotnie z rozdziawionymi ustami nasłuchiwałeś, jak płynnie i poetycko ktoś potrafi operować językiem angielskim. Niektórzy mają talent do tworzenia improwizowanej poezji językowej, faktycznie, ale nadal są to ludzie, którzy ćwiczyli to latami. Nikt nie jest perfekcyjny na zawołanie. Życie to nie film sci-fi, w którym dostajesz miecz świetlny i od razu jesteś w stanie pokonać najpotężniejszego przeciwnika. Nawet jeśli dojdziesz do poziomu, w którym mógłbyś w biegu opowiadać o teorii wielkiego wybuchu, to i tak nie będziesz mógł powiedzieć, że Twój angielski jest perfekcyjny. Zawsze znajdą się rzeczy, których nie wiesz, których musisz się jeszcze nauczyć.

Warto to mieć na uwadze i przypomnieć to sobie następnym razem, kiedy w rozmowie będziesz chciał użyć jakichś trudnych słów. To, na czym powinniśmy się skupić, to kształtowanie jak najsolidniejszego fundamentu. Przydatna będzie tutaj zasada: Im prościej, tym lepiej. Kiedy będziesz chciał coś powiedzieć, spróbuj to powiedzieć w najprostszy możliwy sposób. To gwarant sukcesu. Z czasem, kiedy opanujesz podstawy, będziesz mógł ruszyć dalej. Nie przejmuj się, na to przyjdzie czas!

Czas poważnie porozmawiać

Najważniejsza rada, jaką możemy Ci dać – aby rozmawiać po angielsku musisz… rozmawiać po angielsku. Od tego nie ma ucieczki, a im dłuższej odkładasz to w czasie, tym gorzej. Warto poszukać grup konwersacyjnych, w których mógłbyś bez stresu porozmawiać z ludźmi, którzy znajdują się na podobnym poziomie językowym co Ty i najzwyczajniej w świecie z nimi porozmawiać! Takie doświadczenie jest najskuteczniejszą metodą, aby w końcu się przełamać. Jak z nauką pływania, dopóki nie wskoczysz na głęboką wodę, to nie nauczysz się swobodnie poruszać w oceanie angielskich słówek i wyrazów. Zaryzykuj, bo w końcu  co masz do stracenia?

Warto zanotować, że jeśli potrzebujesz z kimś porozmawiać, to możemy Ci zaoferować spotkania z lektorem, który Ci we wszystkim pomoże. Zapisz się na nasz kurs, to sam się przekonasz!